Lady Irena ma dość. "To tak naprawdę myślę o studniówkach"
Irena Kamińska-Radomska podczas sezonu studniówkowego często odpowiada na pytania dotyczące ubioru i zachowania na tej imprezie. Media skupiły się na cytowaniu jej krytycznych uwag, dlatego ekspertka od savoir-vivre postanowiła "powiedzieć, co tak naprawdę" o tym myśli. Stawiła czoła zarzutom.
"To nieprawda" - ogłosiła wzburzona Irena Kamińska-Radomska w odpowiedzi na krytykę ze strony internautów, która pojawiła się po serii jej wywiadów na temat ubioru i zachowania uczniów na studniówkach. Ekspertce zarzucono, że skupia się tylko na negatywach.
Mentorka z "Projektu lady" pozostawała surowa zarówno wobec kusych i wyzywających sukienek, jak i niechlubnego zwyczaju — jak to określiła — "picia wódeczki pod stołem". Tym razem postanowiła powiedzieć, "co tak naprawdę myśli o studniówkach" i pokazać je od dobrej strony.
Cały świat nam tego zazdrości, jak nasi maturzyści pięknie potrafią się bawić, i to w jakim stylu. Ile tam jest trudu, wysiłku organizacyjnego ze strony uczniów i nauczycieli lub innych organizatorów. To jest pięknie i to tak naprawdę myślę o studniówkach — zaczęła na Instagramie.
Irena Kamińska-Radomska podkreśliła, że wprawdzie podczas niektórych wywiadów wplotła swój osądzający stosunek do niektórych zwyczajów (szczególnie picia alkoholu w ukryciu), ale to nie oznacza, że "zawsze wszystko krytykuje".
Albo bądźmy dorośli i jeżeli są dania, do których pasują jakieś wina, to czemu nie. Ale oficjalnie. Niech to wszystko będzie eleganckie — tak, jak nasi maturzyści — zauważyła.
Zwróciła jednak uwagę, że czasem decyzję o braku alkoholu na stołach finalnie podejmuje organizator wydarzenia. Jeśli nie wyrazi na to zgody, to zdaniem specjalistki od savoir-vivre wszyscy goście powinni się do tego dostosować.
Kamińska-Radomska nie była na własnej studniówce
Irena Kamińska-Radomska przyznała, że nie uczestniczyła we własnej studniówce, jednak nie jest jej przykro z tego powodu. Wspominała, że przed laty "nie miała tego w głowie".
Po prostu nie było takiej możliwości. Nie żałuję tego wcale, absolutnie i nie uważam, że coś straciłam — oznajmiła w Plejadzie.