Ma 81 lat i nadal pracuje. Dlaczego? Tadeusz Sznuk mówi o swojej emeryturze

Tadeusz Sznuk ma 81 lat, a od trzech dekad spełnia się w roli prowadzącego "Jeden z dziesięciu". Choć już dawno osiągnął wiek emerytalny, nie zamierza rezygnować z pracy. Powodem były także finanse.

Tadeusz Sznuk z "Jeden z dziesięciu" o emeryturze i pracy Tadeusz Sznuk z "Jeden z dziesięciu" o emeryturze i pracy
Źródło zdjęć: © AKPA, Facebook @Jeden z dziesięciu TVP
Kacper Kulpicki

Niemal 3500 razy w ciągu 146. sezonów — tyle razy Tadeusz Sztuk stawał naprzeciw ambitnej dziesiątki omnibusów, z których wyłaniał jednego najlepszego. Fani nie wyobrażają sobie, by kto inny objął stery kultowego formatu.

Podobnie myśli sam zainteresowany. Nie chce kończyć tej przygody, bo "chce mu się pracować" i mimo upływu lat nie traci do tego zapału. Pasja to nie wszystko — pozostał na wizji także ze względu na kwestie finansowe.

To trochę na zasadzie dorabiania do emerytury. Ta z radia nie jest zbyt wysoka — oznajmił w "Fakcie".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Roznerski o fenomenie programu "The Floor". Jak dostał rolę prezentera?

Tadeusz Sznuk przyznał, że długoletnie występowanie w telewizji przyniosło mu rozpoznawalność. Dostaje wiele zaproszeń do różnych programów, jednak nie jest skory, by się tam zjawiać. Twierdzi, że "woli zostać" przy "Jeden z dziesięciu".

Czasem odczuwam wyraz sympatii wśród ludzi — przyznał.

Choć z miłym odbiorem spotyka się także na planie swojego show, stara się nie wchodzić z uczestnikami w kontakty wykraczające poza zawodowe. Nie spotyka się z nimi po nagraniach, bo nie czuje takiej potrzeby.

Jestem mało towarzyski, jestem dosyć zajęty. Także nie spotykam się szczególnie — skwitował w tabloidzie.

Prezenter w lipcu będzie obchodził 82. urodziny. Na pytanie czego mu życzyć, odparł w "Fakcie", że jedynie zdrowia. Jeśli to dopisze, widzowie z pewnością będą mogli oglądać go na małym ekranie przez kolejne lata.

Jak długo Sznuk prowadzi "Jeden z dziesięciu"? Nie jest rekordzistą

Tadeusz Sznuk nie jest jednak rekordzistą, jeśli chodzi o miano "najdłużej panującego mistrza teleturniejów". Choć "Jeden z dziesięciu" pojawia się na wizji od 31 lat (wystartował w 1994 roku), w historii polskiego nadawcy byli lepsi.

Mowa o "Wielkie grze", która była emitowana przez 44 lata od 1962 do 2006 roku. W rolę gospodyni przez 40 lat (od 1966 roku) wcielała się Stanisława Ryster. 81-latek nie będzie w stanie dobić do jej imponującego wyniku, choć drugie miejsce w tym zestawieniu to równie duże osiągnięcie.

Wybrane dla Ciebie