"Nie było zaręczyn ani ślubu". Dorota o relacji z Waldemarem z "Rolnika"
Partnerka Waldemara Gilasa z 10. sezonu "Rolnik szuka żony" z umiarkowanym entuzjazmem spojrzała na przyszłość ich relacji. Dorota na łamach "Rewii" przyznała, że "nie zawsze jest im łatwo". Zdradziła również, jakie pytanie zadaje jej syn z poprzedniego związku. "Nie wiem wtedy, co mu powiedzieć"- mówiła.
Dorota i Waldemar poznali się w 10. sezonie "Rolnik szuka żony". Początkowo wybranką uczestnika została Ewa, ale to okazała się błędna decyzja. Dorota dała mu drugą szansę. Zamieszkali razem u niego w domu.
Razem wychowują dwójkę synów z poprzednich związków oraz wspólną córkę Dominikę. Fani pary regularnie dopytują o zaręczyny i ślub, jednak w tej kwestii mimo upływu trzech lat nic się nie dzieje. Samej zainteresowanej dało to do myślenia.
Na razie nie było ani zaręczyn, ani ślubu. Nie wiem, co nam przyniesie przyszłość. Trzeba się dobrze zastanowić, by mądrze wybrać — wyznała w "Rewii".
Dorota z "Rolnik szuka żony" dała do zrozumienia, że jej syn nie jest do końca zadowolony z tego, jak obecnie wygląda ich sytuacja życiowa. Zadaje matce jedno pytanie.
Czasami Mati mnie pyta, czy nie mogłoby być tak, jak dawniej. Nie wiem wtedy, co mu powiedzieć. Z jednej strony tu trzyma mnie rodzina, jaką założyłam z Waldkiem, tutaj mam też pracę, a z drugiej strony nie zawsze jest nam łatwo — czytamy.
Dorota z "Rolnik szuka żony" szczerze o depresji
Wybranka Waldemara w lutym tego roku równie otwarcie opowiedziała o depresji. Nie ukrywała wówczas, że choć pozornie jej życie się układało, to wciąż odczuwała ponury nastrój. Dopiero po jakimś czasie uświadomiła sobie, co jej dolega.
Chcę napisać coś, czego długo nie potrafiłam nazwać. Nigdy wcześniej nie chciałam przyjąć do wiadomości, że to mogła być depresja. Zawsze znajdowałam jakieś wytłumaczenie – że to tylko gorszy okres, że pogoda nie taka, że zmęczenie, że "po prostu tak już jest". Powtarzałam sobie: jutro będzie lepiej. I czasem było. Ale bywały też takie dni, kiedy nie miałam siły wstać z łóżka. Kiedy płakałam bez konkretnego powodu. Kiedy zamykałam się w czterech ścianach i nie odzywałam się do nikogo — pisała na Instagramie.