"Nie może się pozbierać". Kłopoty Gorodeckiej przed finałem "TzG"?

Wiktoria Gorodecka trenuje do niedzielnego finału "Tańca z gwiazdami". Aktorka liczy na wygraną, choć o mały włos nie odpadła w półfinale — uratowali ją jurorzy. Według zakulisowych wieści "Faktu" artystka "nie może się pozbierać".

Wiktoria Gorodecka przed finałem "Tańca z gwiazdami"Wiktoria Gorodecka przed finałem "Tańca z gwiazdami"
Źródło zdjęć: © AKPA
Kacper Kulpicki

Wiktoria Gorodecka pokonała Tomasza Karolaka i Katarzynę Zillman w półfinale "Tańca z gwiazdami" - po dogrywce jurorzy zdecydowali, że to ona awansuje do finału kosztem pozostałych. Argumentowali to najlepszą techniką, jaką zaprezentowała na parkiecie.

Gwiazda serialu "Profilerka" postanowiła udowodnić, że nie zawiedzie pokładanych w niej nadziei. Świadczy o tym zachowanie podczas treningów, które nie uszło uwadze osoby z produkcji programu.

Była typowana na zwyciężczynię. Uwierzyła w to i teraz nie może się pozbierać. Liczy na to, że freestyle jej pomoże, ale może być odwrotnie niestety — przekazała "Faktowi".

"Przegraliśmy” – Basia Kurdej-Szatan szczerze o castingu do Love is Blind i relacji ze Zborowską

Wiktoria Gorodecka z pewnością może liczyć na punkty od jurorów. Tomasz Wygoda wprost przyznał, dlaczego to właśnie aktorka jest jego faworytką i powinna zdobyć Kryształową Kulę.

W sięgnięciu po statuetkę i 200 tys. zł. mogą przeszkodzić jej influencer Mikołaj "Bagi" Bagiński oraz gwiazdor "M jak miłość", Maurycy Popiel. Jak donosił Pudelek, obaj w ostatnim odcinku osiągnęli lepsze wyniki w televotingu.

W głosowaniu widzów znaczącą przewagę miał "Bagi". Po nim Maurycy Popiel, a na trzecim miejscu znalazł się... Tomek Karolak. Gdyby o składzie ostatniego odcinka decydowały tylko SMS-y i "kliki" z aplikacji, to właśnie tak prezentowałaby się finałowa trójca — przekazano.

Kłopoty Gorodeckiej przed finałem "TzG". Ma małe poparcie u widzów?

Wiktoria Gorodecka miała uzyskać najmniejsze poparcie publiczności, jednak tłumaczono to wysokimi notami u jurorów — widzowie uznali, że "i tak nie odpadnie" i jest bezpieczna.

Na antenie wybrzmiało — i to wydaje mi się kluczowe — że przechodzi do historii programu jako uczestniczka, która podczas całej edycji zdobyła najwięcej "czterdziestek". Ludziom wtedy może się wydawać, że taka osoba nie jest zagrożona i wolą oddać głos na kogoś, kto poradził sobie gorzej — przekazał informator Pudelka.
Wybrane dla Ciebie