Nie żyje Wojciech "Sęp" Dudziński. Był wokalistą Ryczących Dwudziestek
Nie żyje Wojciech "Sęp" Dudziński, jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów polskich szant. Informację przekazali jego koledzy z zespołu Ryczące Dwudziestki. W ostatnich latach piosenkarz chorował. Został pożegnany m.in. przez posła Michała Gramatykę.
Najważniejsze informacje
- Zmarł Wojciech "Sęp" Dudziński, wieloletni wokalista Ryczących Dwudziestek.
- Muzyk od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą.
- W sieci pożegnał go m.in. wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
Wojciech "Sęp" Dudziński był przez lata jednym z filarów zespołu Ryczące Dwudziestki i ikoną polskiej sceny szantowej. O jego śmierci poinformowali koledzy z grupy, podkreślając, że muzyk od dawna mierzył się z ciężką chorobą. Na wieść o odejściu zareagowali także przedstawiciele życia publicznego. W sieci głos zabrał wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
Nie żyje Wojciech "Sęp" Dudziński. Wokalista Ryczących Dwudziestek
Ryczące Dwudziestki należą do najbardziej rozpoznawalnych formacji w nurcie żeglarskich pieśni. Dudziński, znany słuchaczom jako "Sęp", przez lata tworzył brzmienie zespołu i był postacią rozpoznawalną na festiwalach oraz koncertach żeglarskich. Informacja o jego śmierci wywołała falę wspomnień w środowisku miłośników szant.
Po ciężkiej chorobie odpłynął… Wojtek "$ęp" Dudziński - napisali członkowie zespołu Ryczące Dwudziestki.
Koledzy z grupy w krótkim wpisie przekazali, że artysta zmarł po długich zmaganiach z chorobą. Wspomnienia i kondolencje zaczęły pojawiać się w mediach społecznościowych tuż po publikacji wiadomości. Wśród żegnających znaleźli się zarówno muzycy, jak i osoby ze świata administracji publicznej.
Reakcje i pożegnania w sieci
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka zamieścił w internecie pożegnanie, w którym oddał hołd wokaliście. Wspomnienie podkreślało znaczenie Dudzińskiego dla sceny i emocje, jakie towarzyszyły jego występom.
Coraz nas mniej… Żegluj tam po swoich oceanach i śpiewaj swoim cudnym głosem najpiękniejsze pieśni - napisał poseł.
Dudziński był jedną z twarzy gatunku, który od lat przyciąga na koncerty miłośników żeglowania i morskiej tradycji. Jego charyzma i głos pozostawały znakiem rozpoznawczym Ryczących Dwudziestek, co często podkreślali uczestnicy wydarzeń szantowych i organizatorzy festiwali.