Oświadczyła się partnerce w finale "Top Model". Tak mówi o sytuacji ludzi LGBT+
Julia Sobczyńska, którą widzowie poznali w 10. edycji "Top Model", zapisała się w pamięci fanów oświadczynami na żywo podczas finału programu. Dziś modelka i influencerka w rozmowie z Plejadą opowiada o swoim życiu uczuciowym, podkreślając, że wcześniejsze ceremonie miały dla niej wymiar manifestu. Wspomina też o realiach politycznych w Polsce.
Najważniejsze informacje
- Julia Sobczyńska przypomniała o oświadczynach i wyjaśniła, że ceremonie były formą manifestacji.
- Mówi, że bez zmian w polskim prawie nie planuje podejmować kolejnych kroków „na siłę”.
- W rozmowie zwróciła uwagę na hejt i jego wpływ na decyzje dotyczące ślubu.
Julia Sobczyńska, uczestniczka dziesiątej edycji Top Model, wróciła do momentu, gdy podczas finału uklękła przed swoją partnerką i poprosiła ją o rękę. W rozmowie z Plejadą influencerka opisała, jak dziś patrzy na sprawy sercowe i przyszłość swojego związku. Zaznaczyła, że dotychczasowe ceremonie miały także wymiar symboliczny i społeczny.
Julia Sobczyńska o ślubie z partnerką i prawach osób LGBT+ w Polsce
Główny wątek dotyczy planów ślubnych oraz ograniczeń, jakie — jak mówi — widzi w obecnej sytuacji prawnej par jednopłciowych. Sobczyńska wskazała, że brak akceptacji związków przez państwo wpływa na jej decyzje. Dodała, że nie chce działać pod presją otoczenia ani internetu. To nawiązanie do emocji po pamiętnych oświadczynach w finale programu.
Modelka wprost odniosła się do warunków, w jakich pary jednopłciowe w Polsce muszą podejmować decyzje o formalizacji relacji. Podkreśliła, że woli poczekać na realne zmiany, niż organizować uroczystość tylko dla gestu. Z jej słów wynika, że ważniejsza jest dla niej stabilność i bezpieczeństwo niż jednorazowy efekt.
Manifestacja i konsekwencje w sieci
Sobczyńska wyjaśniła też, dlaczego wcześniejsze ceremonie traktowała jako wyraz poglądu. Wskazała na społeczny wymiar takich gestów i ich odbiór w sieci. Zwróciła uwagę, że negatywne reakcje mogą przyćmić osobiste znaczenie ślubu. Influencerka mówi o tym z perspektywy osoby funkcjonującej w mediach społecznościowych i telewizji.
Ale dopóki polski rząd nie będzie akceptował tych związków, no to wydaje mi się, że... Nie chcę niczego robić na siłę. Nie potrzebuję ludziom dawać żadnych powodów do hejtowania i nienawidzenia mnie - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Sobczyńska podkreśla, że w tym momencie priorytetem jest spokój i ochrona najbliższych. Zapowiada, że dalsze kroki uzależnia od zmian systemowych, a nie od presji czy oczekiwań widzów Top Model.