66-letni książę Andrzej nabędzie prawo do państwowej emerytury, która wyniesie około 7 tys. funtów rocznie. Będzie wypłacana miesięcznie, a stawka tygodniowa — jak podaje "The Sun" — w przypadku skompromitowanego arystokraty wyniesie 135 funtów, czyli około 650 zł.
Kwota mogłaby być większa (151 funtów), jednak brat króla Karola III już pobiera emeryturę wojskową, która przysługuje mu z racji służby w brytyjskiej marynarce wojennej. Pracował tam w okresie od 1979 do 2001 roku, łącznie przez 22 lata. Minimalny okres, by dostawać emeryturę, to 10 lat.
Dotychczas książę Andrzej utrzymywał tylko emeryturę wojskową w kwocie 20 tys. funtów rocznie (czyli około 100 tys. zł). Zgodnie z brytyjskim prawem kolejne, tym razem państwowe świadczenie, zostanie pomniejszone. Dodatkowo senior otrzyma inne przywileje.
To m.in. redukcja podatku komunalnego oraz bezpłatne podróże autobusami i metrem w Londynie. Według eksperta od dziejów członków brytyjskiej rodziny królewskiej, Phila Dampiera, arystokrata ze względów wizerunkowych powinien przekazać nowe świadczenie na cele charytatywne.
Jeśli książę Andrzej chciałby podjąć kroki w celu poprawy swojego wizerunku, dobrym rozwiązaniem byłoby przekazanie państwowej emerytury na cele charytatywne – na przykład na rzecz organizacji charytatywnej prowadzonej przez jego córkę Eugenie, The Anti-Slavery Collective, zajmującej się zwalczaniem współczesnego niewolnictwa i handlu ludźmi — mówił w "The Sun".
Król Karol III odebrał fundusze księciu Andrzejowi
Po skandalu związanym z jego powiązaniami z Jeffreyem Epsteinem i odebraniu tytułów w 2022 roku król Karol III zabrał brat roczny zasiłek i fundusze na ochronę, zmuszając go do opuszczenia rezydencji Royal Lodge w Windsorze.
W efekcie książę Andrzej musiał przeprowadzić się tymczasowo do Wood Farm. W kwietniu zamieszka w Marsh Farm. Obecnie król Zjednoczonego Królestwa finansuje jego utrzymanie.