Bayer Full dał koncert podczas pielgrzymki Radia Maryja i Telewizji Trwam. Artyści podziękowali publiczności za wspólną modlitwę, śpiew i obecność, która – jak sami podkreślili – była odczuwalna nie tylko na placu, ale także "przed ekranami i odbiornikami radiowymi na całym świecie". Po koncercie zespół opublikował oficjalne podziękowania, które spotkały się z szerokim odzewem fanów i sympatyków. W komunikacie znalazły się wzruszające słowa:
Z całego serca dziękujemy za wspaniałe spotkanie na Jasnej Górze podczas zakończenia 34. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. To dla nas ogromny zaszczyt i radość móc wspólnie z Wami śpiewać i modlić się u stóp Matki Bożej.
Szczególne podziękowania skierowano do Ojca Tadeusza Rydzyka, który jako inicjator i duchowy opiekun Radia Maryja od lat organizuje pielgrzymki gromadzące wielopokoleniowe rodziny. Bayer Full wyraził uznanie dla Ojców Redemptorystów, organizatorów, wolontariuszy i ekipy technicznej, podkreślając ich wkład w to, by wydarzenie mogło dotrzeć do szerokiego grona odbiorców.
Nie zabrakło również życzeń: "Niech Bóg Wam błogosławi, a Matka Boża otacza płaszczem swojej opieki! Do zobaczenia na kolejnych spotkaniach!".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
XXXIV Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę: Koncert zespołu Bayer Full
Sławomir Świerzyński ma burzliwą przeszłość
Od ponad czterech dekad jest związany z Renatą Świerzyńską. Para poznała się na obozie harcerskim, gdzie on, mając 22 lata, pełnił rolę druha, a ona była 16-letnią harcerką. Ich związek rozpoczął się w nietypowy sposób, ale zakończył przed ołtarzem. Przyszły gwiazdor disco polo poślubił Renatę w Gostyninie. Ceremonia odbyła się szybko, ponieważ panna młoda była w ciąży. Para doczekała się dwóch synów: Sebastiana i Damiana. Artysta ma także córkę z nieformalnego związku. W latach 90. miał romans, którego owocem jest córka, Nikola Świerzyńska-Dutkiewicz.
Przyznam, że Renata wiele ze mną przeszła. Zdarzało się, że różne osoby, w tym dziewczyny, odwoziły mnie nad ranem do domu. Ona przejmowała mnie z ich rąk - mówił Świerzyński w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Małżonkowie przetrwali trudne chwile i obecnie cieszą się z licznej gromadki wnuków.