Początki produkcji filmu "Violetta Villas"
Reżyserką produkcji jest Karolina Bielawska, twórczyni nagradzanego dokumentu "Mów mi Marianna". Premiera nowego filmu planowana jest na jesień 2026 roku. Sandra Drzymalska wcieli się w postać Violetty Villas, a w obsadzie ujrzymy także takie gwiazdy jak Jowita Budnik, Mateusz Banasiuk czy Borys Szyc.
Dla Sandry Drzymalskiej to kolejne wielkie wyzwanie w ostatnim czasie. W serialu Netflixa "Lalka" gra bowiem Izabelę Łęcką, a niedawno wcielała się także w słynną Simonę Kossak.
Miejsca nagrań i fabuła
Zdjęcia realizowane są w Warszawie, na Śląsku oraz w Bułgarii. Zakończenie prac zaplanowano na kwiecień 2026 roku. Film przedstawi historię Violetty Villas z perspektywy jej syna, skupiając się na dekadzie jej szczytowej kariery, kiedy zdobywała światowe sceny jak Olympia czy Las Vegas.
To nie tylko opowieść o spektakularnym sukcesie, ale także o cenie, jaką płaci się za sławę. Chcemy pokazać Violettę Villas jako kobietę, matkę i artystkę, unikając tabloidowych uproszczeń — podkreślają producenci filmu, Agnieszka Wasiak i Mariusz Włodarski z Lava Films.
Wyjątkowa przemiana
Za charakteryzację Sandry Drzymalskiej odpowiada zespół, który wcześniej zdobył nominację do Oscara. To duet Anne Cathrine Sauerberg i Thomas Foldberg, nominowany do za najlepszą charakteryzację w filmie "Brzydka siostra".
Opinia Małgorzaty Gospodarek
Małgorzata Gospodarek, synowa Violetty Villas, mówi z pełnym przekonaniem, że Sandra Drzymalska świetnie nadaje się do tej roli. Choć decyzja zapadła już dawno, a tworzenie filmu okazało się długotrwałym procesem, Gospodarek wierzy, że Drzymalska sprosta wyzwaniu, ale ostateczny werdykt wydadzą widzowie.
Aktorka została wybrana już dawno temu, jeszcze zanim stała się szerzej znana — była wtedy bardzo młodą osobą. Od początku uważaliśmy, że jest jedyna i to właśnie ona powinna zagrać tę rolę. Od tamtej decyzji minęło jednak sporo czasu, a sam proces powstawania filmu okazał się długotrwały i skomplikowany. Dziś wiem już, że tak właśnie wygląda produkcja — to złożone przedsięwzięcie, które wymaga czasu. Jeśli chodzi o Sandrę, mam o niej jak najlepsze zdanie. To wspaniała, bardzo utalentowana aktorka, która mierzy się z wymagającą rolą. Ostateczna ocena jej pracy będzie jednak należeć do publiczności — podkreśla w rozmowie z "Faktem" Gospodarek.