"Wykorzystują ból innych". Nie wierzy gwiazdom pomagającym w Kalifornii
Kelly Osbourne skrytykowała gwiazdy, które jej zdaniem wykorzystują pożary w Kalifornii w celach autopromocji. Internauci poszli za jej głosem, wskazując konkretne osoby. Oberwało się księciowi Harremu i Meghan Markle.
Kelly Osbourne wyraziła swoje niezadowolenie z zachowania niektórych celebrytów, którzy jej zdaniem wykorzystują tragedię pożarów w Kalifornii do autopromocji. W swoim nagraniu na TikToku podkreśliła, że pomoc powinna być szczera, a nie służyć jako okazja do sesji zdjęciowej.
Siedział pod schodami. Właściciel wezwał służby. Policjanci od razu go rozpoznali
Czy to tylko ja jestem taka cyniczna, czy naprawdę niepokojące jest to, że wszyscy ci celebryci wykorzystują ból i cierpienie innych ludzi jako okazję do zrobienia zdjęcia, żeby powiedzieć: "Słuchajcie, pomagam, robię to i tamto?". "Nie wierzę, że pomagasz, aby zwrócić na siebie uwagę za pomoc. Wierzę, że po prostu pomagasz, ponieważ chcesz - stwierdziła córka Ozzy'ego Osbourne'a.
Kelly Osbourne twierdzi, że gwiazdy na pokaz wspierają poszkodowanych w Kalifornii
Kelly Osbourne nie ukrywa, że widząc takie zachowanie, nie czuje satysfakcji, wręcz przeciwnie. "Jestem taka zdezorientowana. Myślę, że to jest bardzo złe. Nikt cię nie prosił, żebyś wyszedł i kogoś przytulił. Idź do domu" - stwierdziła.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pod jej wypowiedzią na TikToku wywiązała się dyskusja, w której internauci wskazali, że Osbourne mogła mieć na myśli księcia Harry'ego i Meghan Markle. Para była widziana z ekipą filmową podczas spotkania z ofiarami pożarów, co wzbudziło podejrzenia o wyreżyserowanie wydarzenia.
Dobrze powiedziane, Meghan i Harry przywieźli ze sobą całą ekipę filmową dla własnej korzyści i PR-u - brzmi jeden z komentarzy.
Książę Harry i Meghan Markle skrytykowani za pomoc w Kalifornii
Justine Bateman, znana z serialu "Family Ties", oskarżyła Meghan Markle i księcia Harry'ego o udawanie zaangażowania w pomoc pokrzywdzonym w pożarach w Kalifornii. Nazwała ich "turystami katastroficznymi". Meghan, dowiadując się o tym, przyznała, że jest zdruzgotana tymi słowami, podkreślając, że Los Angeles to jej rodzinne miasto.
Pomimo krytyki, książęca para aktywnie uczestniczy w pomocy ofiarom żywiołu. Zdaniem burmistrza Pasadeny, ich wizyty podniosły morale służb ratunkowych. Meghan i Harry założyli centrum pomocy i otworzyli swój dom dla potrzebujących.