80-letnia Jaworowicz pokazała zdjęcia z młodości. "Miałam kompleksy"
Elżbieta Jaworowicz urodziła się w 1946 roku w Nisku na Podkarpaciu. 31 marca 2026 roku obchodzi 80. urodziny. Gospodyni "Sprawy dla reportera" w "Pytaniu na śniadanie" pokazała zdjęcia z młodości. "Wtedy miałam kompleksy" - wspominała.
Elżbieta Jaworowicz wychowywała się w Stalowej Woli. Tam uczęszczała do liceum, które wspomina z rozrzewnieniem. Uważa, że miała "wspaniałych nauczycieli", którzy nauczyli ją m.in. łaciny, za co do dziś jest im wdzięczna.
W "Pytaniu na śniadanie" podzieliła się zdjęciami z tego okresu i późniejszych lat. Nie ukrywała, że nie uważała się za atrakcyjną kobietę. Stwierdziła, że pewności i wiary w siebie musiała się nauczyć.
Ta na zdjęciu to ja. Dobrze, że jestem rozpoznawalna, mam taką nadzieję. Ale wtedy miałam kompleksy – jak każda dziewczyna, która zawsze znajdzie w sobie coś, co mogłoby być ładniejsze czy lepsze. Dziś trudno w to uwierzyć, bo gram osobę, która musi być silna, radzić sobie i walczyć z oporem materii, z przeciwnościami. Ale tego też trzeba się nauczyć i to trwa — opowiadała w TVP.
Młoda Elżbieta Jaworowicz lubiła sport, a szczególnie koszykówkę. Marzyła o tym, by studiować architekturę lub archeologię. Finalnie wybrała filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Potem ukończyła również zaoczne Wyższe Studium Zawodowe Realizacji Telewizyjnych Programów Dziennikarskich na łódzkiej Filmówce.
Konkurencja była ogromna. Udało mi się. Moi rodzice nie naciskali, nie pytali: "Z czego będziesz żyła?" Miałam ten luksus, że mogłam studiować to, czego pragnęłam. W ogóle miałam szczęście do ludzi – przyznała.
Władzy nie podobał się program Elżbiety Jaworowicz
80-latka przygodę z telewizją rozpoczęła jeszcze w czasie studiów, biorąc udział w konkursie organizowanym przez Telewizyjny Ekran Młodych. Dzięki temu zdobyła pierwsze doświadczenie przed kamerą. Prowadziła m.in. kącik mody. W latach 80. objęła posadę gospodyni "Sprawy dla reportera". Na początku nie było łatwo.
Moja kamera i to, co pokazywałam, nie bardzo podobało się władzy, bo to była [inna] rzeczywistość. Najważniejsze jest, żeby się ludziom podobało, a ludziom się podobało — podsumowała.