Linda Lampenius, znana również jako Linda Brava, jest skrzypaczką o międzynarodowej popularności. W duecie z Pete'em Parkonnem wykona utwór pt. "Liekinheitin" na Eurowizji 2026. 56-latka na Instagramie opublikowała pamiątkowe nagranie z BBC z 1997 roku. W tym czasie jej menedżerem był Peter Nygård. Nie wspomina tej współpracy najlepiej.
W tamtym momencie nie wiedziałam, że podpisałam mój menedżerski pakt z diabłem, Peterem Nygårdem, który gwałcił młode dziewczyny oraz kolegował się z Epsteinem i księciem Andrzejem — oznajmiła.
Reprezentantka Finlandii podkreśliła, że jej były menedżer został skazany na 11 lat więzienia za przestępstwa seksualne. W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że wykorzystał około 50 kobiet. Linda Lampenius nie chciała mówić o szczegółach ich relacji.
Zaprzeczyła jednak plotkom, jakoby wiele lat temu siłą zmusił ją do odważnej sesji w "Playboyu". Skrzypaczka ujawniła, że ówczesny redaktor naczelny tego magazynu, Hugh Hefner, pomagał jej, gdy pozwała byłego menedżera. Był osobiście zaangażowany, dzięki czemu wygrała w sądzie.
Peter Nygård sprawił, że przeszłam przez piekło... Ale teraz jest w więzieniu w Kanadzie, a ja jadę z Pete'em do Wiednia. Nie poddałam się i wygrałam tę bitwę — podsumowała.
Eurowizja 2026. Kontrowersje wokół artystów z Rumunii i Danii
Nie tylko Finka zdążyła wzbudzić kontrowersje wśród internautów. Kilka tygodni temu dyskutowano o teledysku reprezentantki Rumunii, która według brytyjskiego eksperta "normalizowała groźne praktyki seksualne".
Z kolei Duńczyk, Søren Torpegaard Lund, opublikował zdjęcie, które po chwili usunął. Na kadrze z łóżka było widać laptopa z dwoma naklejkami. Jedna to napis "Niech żyje naród Izraela", a druga w wulgarny sposób wyrażała sprzeciw wobec Hamasu.
Internauci zarzucili artyście zbyt śmiałe wyrażenie stanowiska politycznego, a niektórzy żądali, by Dania została wykluczona z Eurowizji 2026. Piosenkarz wyjaśnił, że laptop nie należał do niego i że nie zauważył widniejących na nim napisów. Przeprosił osoby, które mogły poczuć się urażone.
"Jestem osobą, która spotyka się i pracuje z wieloma różnymi ludźmi. Wszystkich zasadniczo napędza szacunek, miłość i dawanie sobie nawzajem przestrzeni — pisał na Instagramie.