Ligienza szczerze o powrocie do "Rancza". "Legenda jest obciążająca"
Piotr Ligienza to odtwórca roli Fabiana Dudy w "Ranczu". Zdradził, że widzowie zobaczą go w powstającym 11. sezonie. Aktor w "Dzień dobry TVN" przyznał, że legenda serialu jest dla niego "obciążająca", a popularność długo go przytłaczała. "Dziś mam do tego dystans" - dodał.
Piotr Ligienza w "Ranczu" wcielał się w urzędnika i męża Klaudii. W tej roli widzowie zobaczą go w 11. sezonie. Zdjęcia zaczynają się już niebawem, a sam zainteresowany ma nadzieję, że wraz z ekipą uda się spełnić wysokie oczekiwania.
Chyba robimy to dla publiczności. Wydaje mi się, że legenda tego serialu jest w pewien sposób obciążająca, bo sądzę, że wszystkim zależy na tym, żeby dobić do tego poziomu, który został zaznaczony. W tym serialu zagrało wszystko — scenariusz, obsada, reżyseria, wszystko — więc mam nadzieję, że teraz, jak się spotkamy po latach, to na fali tego, co nas łączy, uda się stworzyć coś dobrego, właśnie dla widzów — mówił w "Dzień dobry TVN".
Serialowy Fabian Duda nie ukrywał, że sukces produkcji był dla niego zaskoczeniem i wyzwaniem. Nie spodziewał się, że "dla milionów stanie się dobrem narodowym". To, jak wielu ludzi rozpoznawało go na ulicach, nie zawsze mu się podobało.
Był taki moment, że czułem się popularnością lekko przytłoczony. [...] Może nie samą popularnością, bo to jest jeden z elementów naszego zawodu i to super, tylko obawiałem się tego, że wszyscy widzą we mnie odgrywaną przeze mnie postać i że zostanę w takiej bańce. Musiałem nad tym pracować — wspominał.
Piotr Ligienza wspomina 'Ranczo". "Jestem wdzięczny"
Piotr Ligienza z perspektywy czasu uważa, że nie został zaszufladkowany. Cieszy się, że dostał szansę, by wziąć udział w kultowym projekcie, bo nie każdy artysta ma taką możliwość.
Dziś inaczej na to spoglądam, ponieważ od ostatniego klapsa w "Ranczu" minęło wiele lat [10. sezon był emitowany w 2016 roku — przyp. red.]. Mam do tego dystans i wspominam ten czas z rozrzewnieniem. Jestem wdzięczny — podsumował.
Na razie nie wiadomo, co scenarzyści "Rancza" zaplanowali dla 43-letniego aktora. Reżyser Wojciech Adamczyk podkreślił jedynie, że 11. sezon będzie ostatni i zakończy wiele wątków.