Wieści z planu 11. sezonu "Rancza". Reżyser z propozycją dla fanów
,Reżyser serialu "Ranczo", Wojciech Adamczyk, zaproponował fanom, by wzięli udział w nagraniach scen zbiorowych. Podał wymagania i szczegóły, które poskutkowały spekulacjami dotyczącymi wątków 11. sezonu.
Dorośli fani "Rancza", którzy nie mogą doczekać się premiery 11. sezonu, mogą zafundować sobie niespodziankę i trafić na plan. Reżyser zwrócił się do "Ranczersów" z konkretnymi oczekiwaniami. Jeśli chcą zagrać w scenach zbiorowych, muszą wysłać do niego swoje zgłoszenie ze zdjęciem.
Wybiorę te osoby, które uznam za potrzebne i proszę nie mieć pretensji – taka dola. 15 lipca kręcimy scenę, w której potrzebuję 60 statystów w codziennych strojach, jak po domu. 22 lipca potrzebuję 20 statystów jako dziennikarzy. 9 sierpnia potrzebuję 80 statystów w strojach oficjalnych: garnitury, garsonki itp. - ogłosił na Facebooku.
Internauci tylko na to czekali. Z entuzjazmem odnieśli się do pomysłu Wojciecha Adamczyka. Niektórzy spekulowali, których bohaterów "Rancza" będą dotyczyć wskazane sceny.
"Być statystą w tym serialu to jak wygrać 5 milionów w totka", "Wodzu, prowadź. Wysłane", "80 osób w garniturach i gaskonkach? Oj, Kozioł chyba będzie miał wiodącą partię w Sejmie", "Kozioł dalej będzie prezydentem? Tak myślę, patrząc na ilość potrzebnych dziennikarzy", "Chyba będzie dużo polityki w tym sezonie" — czytamy w sekcji komentarzy.
Adamczyk o 11. sezonie "Rancza". Co z Kusym?
Twórca "Rancza" jakiś czas temu uchylił rąbek tajemnicy. Wyjaśnił, jak rozwiąże wątki postaci, w które wcielali się aktorzy, którzy już nie żyją. To nie tylko Kusy, czyli Paweł Królikowski, ale również Stach Japycz (Franciszek Pieczka), Jerry (Jeff Butcher) i radny z Dopiewa (Taduesz Hanusek).
Mamy takie prawo tworzenia rzeczywistości serialowej, innej niż prawdziwe życie, w związku z tym nie uśmiercimy bohaterów, którzy odeszli, ale też w bardzo dyskretny sposób przypomnimy ich obecność, bo ja jestem ogromnym przeciwnikiem cyfrowego odtwarzania postaci, które nie żyją, ale chcemy przypomnieć, że one istnieją i w uniwersum Wilkowyj one będą zawsze — ujawnił Wojciech Adamczyk w TVP.