Był młodym prezenterem TVP. Zginął tragicznie na snowboardzie

Marcin Kołodyński był młodym i perspektywicznym aktorem oraz prezenterem telewizyjnym, znanym między innymi z roli Darka w "Rodzinie zastępczej". Niestety jego życie zostało tragicznie przerwane na niespełna trzy miesiące przed 21. urodzinami. Od jego śmierci mija właśnie 25 lat.

24. rocznica śmierci Marcina Kołodyńskiego25. rocznica śmierci Marcina Kołodyńskiego
Źródło zdjęć: © kadr z "Rodziny zastępczej", Polsat Box Go, kadr z YouTube
Maciej Gąsiorowski

Najpierw zauważony przez producentów programu TVP1 "5-10-15", gdzie zaczął jako prezenter. Jego talent szybko zwrócił uwagę, prowadząc do występów aktorskich. Oprócz "Rodziny zastępczej", pojawiał się w produkcjach takich jak "M jak miłość", "Na dobre i na złe", spektaklu telewizyjnym "Usta Micka Jaggera", a także w filmie "Chłopaki nie płaczą" jako Serfer, znajomy Laski. Popularność przyniosła mu także prowadzenie "Roweru Błażeja" oraz programów "Kolejka – lista przebojów" telewizyjnej Jedynki oraz "Tenbit.pl" w TVN.

Tomasz Bajer, Marcin Kołodyński i Juliusz Karewicz
Tomasz Bajer, Marcin Kołodyński i Juliusz Karewicz © Materiały prasowe

W 2001 roku, Marcin zaplanował wyjazd na narty w towarzystwie Tomasza Bajera, kolegi z planu, który jednak zrezygnował. Nie zmieniło to jednak planów Kołodyńskiego, który chciał pomóc przyjacielowi, Wojciechowi Błaszczukowi, w organizacji zawodów snowboardowych. Podczas prób na stoku, wskutek słabo widocznej przeszkody, doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego Marcin stracił życie. Zderzył się z ratrakiem na zboczu w Gliczarowie Górnym, co doprowadziło do jego śmierci 1 lutego 2001 roku.

Maria Niklińska o dzieciństwie: "Rodzina nie chciała, żebym została aktorką"

Wydarzenie to poruszyło Polskę, zabierając z kraju niezwykle obiecującego artystę. Podczas pogrzebu na Cmentarzu Północnym w Warszawie żegnały go tłumy fanów. Jego pamięć jest wciąż żywa, o czym świadczą liczne odwiedziny grobu.

Grób Marcina Kołodyńskiego
Grób Marcina Kołodyńskiego © hiuppo, CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons

Kilka miesięcy po śmierci Marcina, tragicznie zginął także jego przyjaciel, Wojciech Błaszczuk, który wypadł z samochodem w październiku 2001 roku. Ich koleżanka, Iwona Kutyna, zastanawiała się później nad fatum, jakiego doświadczyli.

W latach 2002-2006 przyznawano nagrodę jego imienia, honorując młode talenty. Wśród laureatów znaleźli się m.in. Maciej Stuhr, Tomasz Bagiński, Jan Mela. Jego historia została również ukazana w filmie "Jak orzeł".

Wybrane dla Ciebie