Gwiazda disco polo miała wypadek. Zderzyła się z psami. "Ogromnie zawiodła nas"

Elwira Mejk miała groźnie wyglądający wypadek. Wokalistka disco polo pokazała zdjęcia samochodu, w którym pękła szyba i otworzyły się poduszki powietrzne. Artystka nie dotarła na koncert Biesiadny Leśna Iława.

Gwiazda disco polo Elwira Majk zderzyła się z psamiGwiazda disco polo Elwira Majk zderzyła się z psami
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram
Maciej Gąsiorowski

Elwira Mejk poinformowała na Instagramie o nocnym wypadku samochodowym na drodze S5. Jak relacjonuje, po koncercie doszło do zderzenia z dwoma owczarkami niemieckimi, a auto zostało poważnie uszkodzone i odholowane. Artystka podkreśla, że nikt nie ucierpiał.

Pierwsze informacje o zdarzeniu wokalistka przekazała w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie rozbitego samochodu na lawecie. Z jej relacji wynika, że do wypadku doszło w nocy, gdy jechała na kolejny występ.

Elwira Mejk miała wypadek samochodowy
Elwira Mejk miała wypadek samochodowy © Instagram | Elwira Mejk

Zderzenie na S5 po koncercie w Śremie

Mejk opisała, że po koncercie plenerowym w Śremie ruszyła na koncert klubowy do Biesiady Leśna Iława. Podczas przejazdu drogą S5, ok. godz. 23:30, na wysokości Szubina, na jezdnię miały wbiec dwa owczarki niemieckie.

Około godziny 23:30, na wysokości Szubina, prosto pod nasze auto wbiegły dwa owczarki niemieckie. Zderzenia nie dało się uniknąć - czytamy na Instagramie.

Uszkodzone auto, policja i karetka na miejscu

Z wpisu wynika, że po uderzeniu w jej samochodzie otworzyły się poduszki powietrzne, a pojazd został poważnie uszkodzony. Artystka disco polo podała też, że dwa auta jadące za nimi również uderzyły w psy.

Na miejsce przyjechała policja oraz karetka wezwana do kobiety kierującej trzecim autem - napisała Mejk.

"Ogromnie zawiodła nas"

W relacji pojawia się również informacja o właścicielu psów, który miał przyjechać na miejsce i powiedzieć, że zwierzęta uciekły z jego posesji. Mejk zaznaczyła, że dla niej kluczowe jest to, że nikomu z jej ekipy nic się nie stało. Jednocześnie skrytykowała ubezpieczyciela, wskazując na długie oczekiwanie i brak wsparcia w organizacji transportu.

Niestety, ogromnie zawiodła nas nasza firma ubezpieczeniowa – Warta. Przez dwie godziny czekaliśmy na jakąkolwiek pomoc, by ostatecznie usłyszeć, że lawetę i transport powrotny mamy zorganizować we własnym zakresie - czytamy na Instagramie.

Na miejsce dotarła prywatnie zamówiona laweta, a po blisko ośmiu godzinach cała akcja zakończyła się bezpiecznym powrotem do domu. Wokalistka podziękowała też fanom za wiadomości i zapowiedziała powrót do trasy koncertowej w sobotę.

Na tę chwilę nie wiadomo, co stało się z psami.

Wybrane dla Ciebie