Nick Trigili ma 39 lat. W 2014 r. zdobył tytuł Mister USA. Ćwiczenia na siłowni rozpoczął już jako nastolatek. Po latach jego podejście do treningów się zmieniło. Uważa bowiem, że najlepsze efekty dają wizyty co drugi dzień, a nie codziennie. Z kolei sam trening powinien trwać od 45 do 60 minut.
Ludzie bardzo często przesadzają i myślą, że muszą chodzić na siłownię każdego dnia. Ja polecam trenować w systemie dzień na siłowni na dzień przerwy. Organizm potrzebuje czasu na regenerację. Przecież nikt nie pracuje siedem dni w tygodniu przez całą dobę, więc dlaczego mielibyśmy fundować ciału taki wysiłek każdego dnia? - radził w wywiadzie dla agencji SWNS.
Były Mister USA podzielił się swoimi spostrzeżeniami, by młodsi fani nie popełniali jego błędu. Gdy zaczynał swoją przygodę z kulturystyką, wpadł w obsesję. Potrafił ćwiczyć kilka razy między innymi zajęciami, a dziennie spędzał na siłowni do 3 godzin.
Moi mentorzy powiedzieli mi jednak, żebym spędzał na siłowni od 45 minut do godziny i na tym kończył trening. Trzymam się tej zasady do dziś. Nawet w najbardziej intensywnych okresach życia ćwiczyłem tylko trzy lub cztery razy w tygodniu - wspominał.
Tytuł najprzystojniejszego Amerykanina początkowo był dla niego spełnieniem marzeń, jednak przyniósł również nieoczekiwane konsekwencje mentalne. Nick Trigili nie ukrywał, że po sukcesie stracił poczucie celu.
To był konkurs, który zawsze chciałem wygrać. Udało mi się to już w wieku 25 lat. Kiedy zwyciężyłem, pomyślałem: "I co teraz?" Zamiast radości poczułem pustkę. To był najciemniejszy okres mojego życia. Czułem się zagubiony - opowiadał.
Został Misterem USA, potem przytył. Trigili znów wrócił na szczyt
Na pewien czas zerwał z siłownią i przestał stosować zdrową dietę. To szybko przyniosło efekty. Przytył do 118 kg i zaczął nosić rozmiar 5XL. Podczas sylwestra (z 2017 na 2018 r.) postanowił, że wróci do dawnej sylwetki.
Zastosował wytyczne, które przed laty zaprowadziły go na szczyt. Obecnie waży 102 kg i pomaga innym, którzy rozpoczynają przygodę z kulturystyką. Nick Trigili zobaczył w tym sens swojej pracy.