Pamela Anderson nagle wyznała: "Muszę mieć gdzie robić pierogi i gołąbki"
W 7. odcinku programu "Rajska posiadłość Pameli Anderson" gwiazda "Słonecznego patrolu" nieoczekiwanie wyznała, że ona i jej rodzina uwielbiają kuchnię wschodnioeuropejską. 58-latka na święta przygotowuje polskie pierogi i gołąbki.
W programie "Rajska posiadłość Pameli Anderson" aktorka pokazuje, jak przebiega remont jej ukochanej willi w rodzinnych stronach, czyli w Vancouver w Kanadzie. W 7. odcinku analizowała, jak powinna wyglądać jej kuchnia. Nieoczekiwanie wyznała, co lubi w niej przygotować podczas Bożego Narodzenia.
Ja i moja rodzina lubimy wschodnioeuropejską kuchnię, więc muszę mieć gdzie robić pierogi i gołąbki — oznajmiła.
Pamela Anderson nie zawsze ma okazję, by spędzać święta w gronie najbliższych. Gdy udaje im się spotkać, zależy jej, by spełnić ich kulinarne życzenia. Dzięki temu nauczyła się przygotować dwie polskie potrawy.
Kocham rodzinne święta, ale z powodu ciągłych podróży rzadko spędzałam je z rodzicami, a to przecież bezcenne chwile — wspominała w swoim show.
Choć polscy fani z pewnością byliby zachwyceni, gwiazda "Słonecznego patrolu" nie ma polskich korzeni. Jej przodkowie wyemigrowali do Kanady z Finlandii, a jej matka wywodzi się z Rosji.
W "Rajskiej posiadłości Pameli Anderson" 58-latka remontuje i urządza nieruchomość, którą odziedziczyła. Udało jej się odnowić piwnicę, ganek i domek dla gości (w którym kiedyś jej babcia prowadziła sklep). Stworzyła ogród różany i oczko wodne.
Do kuchni zdążyła kupić białe szafki w tradycyjnym stylu oraz dwie kuchenki. O tym, jak będą postępować prace, dowiedzą się widzowie TVN Style. 8-odcinkowy format jest emitowany co piątek o 20:50. Powtórki trafiają na antenę w niedziele o 7:30.
Pamela Anderson była w Polsce w 2017 roku
Pamela Anderson w Polsce pojawiła się tylko raz, w 2017 roku. Była wówczas gwiazdą targów Warsaw Comic Con, a w stolicy spędziła trzy dni. Być może miała wtedy okazję, by spróbować gołąbków i pierogów.
Z wizyty w naszym kraju mogła mieć mieszane wspomnienia. Choć dziarskim krokiem weszła na scenę targów, to o mało się nie przewróciła. Potknęła się o dywan, ale złapała się fotela i nie upadła na podłogę.