Jakub Artych
Jakub Artych| 

Poruszające wyznanie Andrzeja Zielińskiego. Wspomniał o Jacku

1

6 maja zmarł muzyk, kompozytor i współzałożyciel zespołu Skaldowie - Jacek Zieliński, który miał 77 lat. Przed śmiercią artysta długo chorował. Jego brat Andrzej przyznał dla "Super Expressu", że śpiewanie w ostatnim czasie zawdzięczał właśnie Jackowi.

Poruszające wyznanie Andrzeja Zielińskiego. Wspomniał o Jacku
Poruszające wyznanie Andrzeja Zielińskiego. Wspomniał o bratu (AKPA)

Jacek Zieliński i jego starszy brat Andrzej to twarze zespołu Skaldowie. Byli w nim praktycznie od zawsze. Zazwyczaj wspólnie pojawiali się na scenie. Niekiedy jednak któryś z braci nie mógł wystąpić.

Chociaż Jacek Zieliński poważnie zachorował, to w marcu tego roku brał udział w koncertach. Jeszcze wtedy nikt nie przypuszczał, że jego stan zdrowia może pogorszyć się z dnia na dzień. Brat muzyka, Andrzej Zieliński tłumaczył, że 77-latek chorował na raka złośliwego.

Jak czytamy w "Super Expressie", Andrzej Zieliński śpiewał dzięki bratu, gdyż sam zmagał się z dużymi problemami zdrowotnymi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Międzynarodowy Szczyt Klimatyczny TOGETAIR 2024: Piotrek Urban, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Daimler Truck Polska
W 2016 roku mieliśmy drugi wypadek. Auto dachowało. To był rok dla mnie szczególny. Wtedy z moją żoną, Martą, zgłosiliśmy się do urzędu, by wziąć ślub. Moja przyszła żona była ze mną w szpitalu codziennie. Miałem wszystkie żebra połamane, dlatego do dziś mam problem z oddechem - podkreśla muzyk.

Jak tłumaczy, nadal trudno mu się mówi dłuższe teksty. Śpiewa się dużo lepiej, niż mówi, bo są krótsze frazy, nie trzeba mówić non stop. I oddycha się przeponą.

Śpiewać jest łatwiej niż mówić. Gdy miałem brata obok siebie, to brat mi bardzo pomagał śpiewać. Razem korespondowaliśmy przez prawie 60 lat... - dodaje.

Skaldowie nadal istnieją

Po śmierci Jacka obowiązek dalszego rozwijania formacji spoczął na Andrzeju Zielińskim. Skaldowie absolutnie nie zamierzają schodzić ze sceny. Zachowana zostaje ciągłość pokoleniowa, a wszystko za sprawą tego, że do formacji już jakiś czas temu dołączyły dzieci artysty zmarłego w dniu 6 maja.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić