"Uczyńmy ludzkość ponownie wspaniałą!". Hanna Lis grzmi po blackoucie

Hanna Lis krytykuje reakcje ludzi na blackout w Hiszpanii i Portugalii, podkreślając, że postęp technologiczny uczynił nas bezradnymi wobec takich sytuacji.

Hanna LisHanna Lis
Źródło zdjęć: © AKPA | Jacek Kurnikowski
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • 28 kwietnia w Hiszpanii, Portugalii i części Francji doszło do przerwy w dostawie prądu, co dotknęło miliony ludzi.
  • W mediach społecznościowych publikowano nagrania, na których widać było ludzką panikę w sklepach, wykupywanie zapasów. Zabrakło także dostępu do mediów społecznościowych.
  • Hanna Lis podkreśla, że postęp technologiczny nie przygotował nas na takie sytuacje.

28 kwietnia w Hiszpanii i Portugalii doszło do niespodziewanego blackoutu, który dotknął miliony mieszkańców i turystów. Choć przyczyny nie podano oficjalnie, niektóre źródła donoszą, że przyczyną była najprawdopodobniej decyzja Francji o odłączeniu europejskiego systemu połączeń międzysystemowych. Choć sytuacja zaczyna się stabilizować, wydarzenie to wywołało wiele emocji.

W obliczu braku prądu ludzie zaczęli masowo wykupywać zapasy w sklepach. Woda, mięso i pieczywo znikały z półek, a brak działających telefonów i mediów społecznościowych potęgował poczucie izolacji. Brytyjskie media donosiły nawet o poszukiwaniach pomp do piwa przez zdezorientowanych turystów.

Hanna Lis o bezradności w dobie postępu technologicznego

Hanna Lis skrytykowała reakcje ludzi na blackout. W swoim wpisie na Instagramie podkreśliła, że postęp technologiczny uczynił nas "zupełnie bezbronnymi". "Cały nasz 'awans', cywilizacyjny i technologiczny, uczynił nas zupełnie bezbronnymi. Nie mamy akweduktów, jak starożytni Rzymianie, więc nawet w tak podstawowej potrzebie, jak potrzeba wody, nie potrafimy sobie poradzić inaczej, jak szturmując supermarkety" - napisała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Arek Jakubik o swojej wierze i obecnym stosunku do kościoła. Czy ma księży, którzy są dla niego autorytetem?

Hanna Lis zwróciła uwagę, że w przypadku blackoutu karty kredytowe stają się "bezwartościowym plastikiem", co utrudnia zakup podstawowych produktów. "Na nic się tu zda AI. Na nic wujek Google, bo on wyłączony, a ty przez 7 godzin nie wiesz, czy to tylko 'Awaria' czy globalny atak cybernetyczny" - dodała.

Dziennikarka apeluje o nowy renesans i erę humanizmu, sugerując, że powinniśmy ponownie skupić się na podstawowych umiejętnościach przetrwania. "Let's make humanity great again" ("Uczyńmy ludzkość ponownie wspaniałą!) - zakończyła swój wpis, nawiązując do hasła wyborczego Donalda Trumpa.

Wpis Hanny Lis dot. postępu technologicznego
Wpis Hanny Lis dot. postępu technologicznego © Instagram
Wybrane dla Ciebie