"Wyciskają ten kraj jak cytrynę". Prokop grzmi ws. działań USA wobec Portoryko

Marcin Prokop przebywa obecnie w Portoryko. Opublikował zdjęcie, w którego opisie zawarł kilka słów nt. postępowania Amerykanów wobec Puertorykańczyków. "Od prawie 130 lat przyglądają się, jak ich kraj wyciskany jest niczym cytryna" - czytamy. Przytoczył skandaliczny cytat komika z wiecu Donalda Trumpa.

Marcin ProkopMarcin Prokop
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Marcin Prokop od kilku tygodni przebywa za Oceanem Atlantyckim. Dziennikarz nagrywał "Niezwykłe stany Prokopa" na Alasce skąd dzielił się regularnie nowymi zdjęciami i nagraniami zamieszczanymi na Instagramie. Po tamtejszych wojażach przeniósł się do Portoryko i podzielił się wnioskami.

W najnowszym wpisie na Facebooku Marcin Prokop zwrócił uwagę, że Portorykańczycy, posiadający amerykańskie paszporty, nie mogą brać udziału w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Porozmawiał z tamtejszymi mieszkańcami, którzy, jak sami twierdzą, traktowani są jak "kolonia imperium" i "zwasalizowani obywatele drugiej kategorii".

Marcin Prokop grzmi ws. działań USA wobec Portorykańczyków

Marcin Prokop napisał: "Od prawie 130 lat przyglądają się, jak ich kraj wyciskany jest niczym cytryna, a ich kultura zastępowana jankeską papką. Ilekroć podnosili głowę, domagając się niepodległości, rząd strzelał nieuzbrojonym demonstrantom w plecy (Ponce 1933) albo bombardował całe miasteczka (Jayuya 1950)".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Afera w sieci! Cichopek zablokowała Serowską. Ta odpowiada i ocenia jej zachowanie online. Co ze Smaszcz?

Następnie przytoczył skandaliczny cytat komika Tony'ego Hinchcliffe'a z wiecu Donalda Trumpa, kiedy ten nazwał Portoryko "pływającą wyspą śmieci". Docenił starania Portorykańczyków za walkę o swoją suwerenność.

Mimo to, mieszkańcy Puerto Rico walczą dalej. o swoją wolność, suwerenność i szacunek. o to, żeby żaden klaun już nigdy nie nazywał ich pięknego kraju "pływającą wyspą śmieci". Żeby nikt nie próbował zamienić go w lukrowany, pocztówkowy resort, gdzie tiktokerki będą nagrywały kolejne wersje "Dame un grrr" (piosenka - przyp. red.) na tle fluroescencyjnych fontann. A ja przyglądam się temu wszystkiemu z kamerą "Niezwykłych stanów Prokopa". I trzymam kciuki - czytamy.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie