Zanussi miał wypadek na planie. Upadł z żelaznych schodów i złamał kość czaszki
Reżyser Krzysztof Zanussi realizuje film fabularny "Ciałopalenie". Właśnie skończył zdjęcia w Polsce, które realizowane były w Warszawie i Toruniu. Niestety podczas nich uległ groźnemu wypadkowi i złamał rękę oraz kość czaszki.
Krzysztof Zanussi realizując swój ostatni film miał kłopoty od samego początku. Najpierw nie mógł skompletować obsady, gdyż dwoje z głównych aktorów zrezygnowało z występu w ostatniej chwili. Na gwałt szukał zastępstwa i w końcu trafił na Karolinę Kominek i Ksawerego Szlenkiera.
Reżyser takich filmów jak "Barwy ochronne", "Kontakt", "Cwał" czy "Persona non grata" resztę produkcji "Ciałopalenie" ma nagrywać w Bułgarii. Niestety Zanussiego czeka dłuższa rekonwalescencja po wypadku, jakiego doznał na planie w Toruniu.
Tam niestety na zdjęciach doznałem wypadku z własnej winy. Spadłem z jakichś żelaznych schodów i zdołałem połamać sobie rękę, złamać kość czaszki oraz potłuc się ze wszystkich stron - powiedział Zanussi na nagranym przez siebie filmiku na Facebooku.
Podziękował także ekipie za pomoc. - Mogłem z pokoju szpitalnego prowadzić dalej zdjęcia przez monitor i telefon, także miałem przed sobą podgląd jak ujęcia powstają i mówiłem do aktorów. Nakręciliśmy te brakujące cząstki, co było pewnym wyczynem - dodał reżyser.