Karol ze "ŚOPW" wspomina randki umawiane w sieci. "Dosyć często"

Karol Maciesz z 5. sezonu "Ślubu od pierwszego wejrzenia" aktywnie korzystał z portali randkowych, aby umawiać się z kobietami. W rozmowie z Party wyjaśnił, jak z perspektywy czasu wspomina ten czas. Czego się nauczył?

Karol ze "ŚOPW" o umawianiu się na portalach randkowychKarol ze "ŚOPW" o umawianiu się na portalach randkowych
Źródło zdjęć: © Instagram @karol.maciesz, YouTube @TVN7
Kacper Kulpicki

40-letni Karol z 5. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" (emitowanej w 2021 roku) przyznał, że jego relacje z kobietami nie zawsze układały się po jego myśli. Ponosił kolejne matrymonialne porażki, umawiając się na portalach randkowych. Z perspektywy czasu uważa, że te spotkania były dla niego bardzo pouczające. Dlaczego?

Miałem kilka związków w swoim życiu. Miałem związki, które trwały krótko, miałem jeden związek, który trwał pięć lat. Po tym związku pięcioletnim wyglądało to w ten sposób, że ja dosyć często bywałem na portalach randkowych i umawiałem się na randki, ale to chyba było pod względem takim, że chciałem poznać samego siebie, tego, czego ja oczekuję od kobiety, co ewentualnie kobiety mogą mi dać — analizował w Party.

Strzała amora dopadła go dopiero po zakończeniu przygody w show TVN. Choć ekspertki, kierując się podobieństwem charakterów, wybrały dla niego Igę, relacja tej pary nie była udana. Kłótnie wzbudzały dużo emocji wśród widzów. W finale decyzję o rozwodzie podjął tylko Karol Maciesz.

Karol i Iga, Laura i Maciej w "Ślubie od pierwszego wejrzenia"
Karol i Iga, Laura i Maciej w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" © fragm. "Ślub od pierwszego wejrzenia", TVN

Karol i Laura ze "ŚOPW" nie są idealną parą. "Przeszliśmy sporo"

Niedługo później za kulisami "Ślubu od pierwszego wejrzenia" poznał Laurę, którą równie nieudanie sparowano z Maciejem, innym uczestnikiem eksperymentu. Też doszło do rozwodu.

Karol i Laura nie zniechęcili się i dali sobie szansę. Wciąż są razem, wzięli ślub (bez obecności kamer). Zrobili to na przekór specjalistkom, bo — jak przyznał sam zainteresowany — on i Laura są jak "ogień i woda".

Mamy inne temperamenty, inne podejścia, czasem zupełnie różne wizje. Przeszliśmy przez sporo: kłótnie, ciche dni, zmęczenie sobą. Ale z czasem zaczęliśmy zauważać, że coś jednak nas trzyma. Uczymy się siebie każdego dnia — odpuszczać, patrzeć z innej strony, słuchać. I choć nie zawsze wychodzi, to te małe postępy budują coś prawdziwego. Może nie jest idealnie. Ale jest nasze — wyjawił.
Wybrane dla Ciebie