To "rzadko się przytrafia". Marek ze "ŚOPW" diagnozę usłyszał w szpitalu
Marek Różański z 9. sezonu "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przebywa w szpitalu od 22 stycznia. W dzień 35. urodzin usłyszał od lekarzy smutną diagnozę, którą podzielił się w sieci. Ta choroba "bardzo rzadko się przytrafia".
Marek z 9. edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" od kilku dni jest hospitalizowany. W sieci relacjonował, jak przechodzi badania (m.in. morfologię i tomografię komputerową). Wyniki nie przyniosły dobrych wieści. Zdiagnozowano u niego zakrzepicę w jamie brzusznej.
Ja nadal w szpitalu. Diagnoza dotychczasowa - zakrzepica żył w jamie brzusznej... Podobno bardzo rzadko się przytrafia. Z takim szczęściem chyba zacznę grać w totka — oznajmił na Instagramie.
Wyjawił, że na oddziale spędził 35. urodziny. Choć nie było idealnie, starał się nie tracić pogody ducha. W tym pomogła mu żona Kornelia, znana widzom programu TVN. Towarzyszy ukochanemu na każdym kroku.
Dziękuję wszystkim za życzenia urodzinowe oraz za wsparcie. [...] Nie sądziłem, że 35. urodziny spędzę na oddziale. [...] Dobrze mieć taką cudowną żonę, która spędza ze mną czas w szpitalu. Kocham Cię, myszko — podsumował.
Marek ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" na razie nie poinformował, jak będzie wyglądało leczenie i czy konieczny będzie dłuższy pobyt w szpitalu. Wcześniej Kornelia próbowała go pocieszyć, pisząc w sekcji komentarzy, że "dadzą radę i to przetrwają".
Podobnie zrobili internauci, którzy regularnie obserwują życie pary w mediach społecznościowych. Życzyli pacjentowi szybkiego powrotu do zdrowia. Z kolei sam zainteresowany postanowił wyrazić wdzięczność wobec personelu szpitala.
Dziękuję za słowa otuchy. Dziękuję za wspaniałą pomoc medyczną wszystkim pracownikom Szpitala Klinicznego im. dr. E. Warmińskiego Politechniki Bydgoskiej. Bez waszej wiedzy nadal bym nie wiedział, co mi jest — napisał.
Marek i Kornelia Różańscy mają za sobą ślub kościelny (w 2024 rok). Mieszkają razem w Bydgoszczy. W "Dzień dobry TVN" zdradzili, że starają się o kupno nowego, większego mieszkania, by w przyszłości wychowywać tam dzieci.