Polska reżyser odpiera zarzuty o mobbing i brak wypłat. Ma znanego adwokata

Reżyserka Joanna Kos-Krauze, która obecnie posługuje się nazwiskiem Krauze de Lendorff, opublikowała obszerne oświadczenie po reportażu Magdaleny Rigamonti w Onecie, gdzie była wdowa po reżyserze Krzysztofie Krauze oskarżana jest m.in. o mobbing, przemoc psychiczną i nieprawidłowości przy pracy nad filmem "Ptaki śpiewają w Kigali" w Rwandzie.

Joanna Kos-Krauze, 2025 r.Joanna Kos-Krauze, 2025 r.
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA
Maciej Gąsiorowski

Zarzuty w reportażu

Znana dziennikarka twierdzi, że materiał powstał na podstawie wielomiesięcznych rozmów z osobami, które przedstawiają się jako poszkodowane. W tekście padają oskarżenia dotyczące m.in. mobbingu i przemocy psychicznej, tworzenia toksycznego środowiska pracy, manipulacji oraz szantażu wobec współpracowników, kradzieży i niewypłacania wynagrodzeń. Część rozmówców deklaruje w materiale, że jest gotowa potwierdzić swoje relacje przed sądem.

W reportażu pojawia się też informacja, że reżyserka przegrała dwa procesy, których podstawą miały być niewypłacane wynagrodzenia. Rigamonti pisze również o wykluczeniu Krauze de Lendorff ze Stowarzyszenia Filmowców Polskich decyzją sądu koleżeńskiego, opartą na zeznaniach dotyczących nieetycznych zachowań.

W tekście przywołano wypowiedzi osób, które nie chcą utrzymywać kontaktu z reżyserką, w tym jej byłych przyjaciółek: Andy Rottenberg i Hanny Samson. Autorka dotarła także do osób pracujących na planie "Ptaki śpiewają w Kigali", w tym do kierowniczki produkcji Aleksandry Bielskiej.

Oświadczenie Joanny Krauze de Lendorff

Pomówiona Krauze de Lendorff (nazwisko po mężu, publicyście Igorze Sławomirze de Lendorff, byłym partnerze aktorki Marii Seweryn, z którym ma syna Aarona) zdecydowanie odrzuca opisane w reportażu zarzuty. Twierdzi, że publikacja zawiera "liczne nieprawdziwe informacje i pomówienia", oparte na "niezweryfikowanych źródłach", których - jak podkreśla - "nie potwierdził żaden uprawniony organ".

Reżyserka znana z takich filmów jak "Plac Zbawiciela", "Mój Nikifor" i "Papusza", zarzuca autorce brak bezstronności i "emocjonalną niechęć". Sugeruje też konflikt interesów, który - według niej - ma wynikać z nieujawnionych relacji ze środowiskiem producenckim. W swoim stanowisku ocenia, że reportaż "nie powstał jako niezależna analiza, lecz na zamówienie środowiska".

Jednocześnie wskazuje, że publikacja ukazała się mimo postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z 9 kwietnia 2026 r., które zakazywało dziennikarce rozpowszechniania określonych treści na jej temat. Krauze de Lendorff nazywa to "rażącym złamaniem" orzeczenia oraz działaniem o "charakterze represyjnym i odwetowym". Zapowiada również dalsze kroki prawne, argumentując, że działania redakcji naruszają jej dobre imię i mają być próbą wywarcia presji pozasądowej.

Pełnomocnik reżyserki i stanowisko naczelnego Onetu o zakazie publikacji

Do sprawy odnosi się także pełnomocnik reżyserki, Bartosz Lewandowski, adwokat znany m.in. z prowadzenia spraw prawicowych polityków, m.in. Zbigniewa Ziobry. W opublikowanym wpisie podkreśla, że jego zdaniem redakcja świadomie naruszyła sądowy zakaz publikacji i okazuje lekceważenie wobec obowiązującego porządku prawnego.

Z kolei przedstawiciele Onetu informują, że spółka złożyła wniosek o uchylenie zakazu publikacji. Redaktor naczelny portalu Bartosz Węglarczyk przekazuje: "Sąd podjął taką decyzję wyłącznie na podstawie twierdzeń pani Joanny, nie znając tekstu Onetu, bo w momencie wydania decyzji tekst jeszcze nie powstał. Sąd nie dał nam szansy na przedstawienie naszych racji – o decyzji dowiedzieliśmy się z e-maila prawnika pani reżyser". Węglarczyk określa postanowienie zakazujące publikacji tekstu jako przykład "nielegalnej w Polsce od upadku komunizmu cenzury prewencyjnej".

Wybrane dla Ciebie
Polscy tancerze wzięli ślub. Znani są na świecie z niesamowitych występów
Polscy tancerze wzięli ślub. Znani są na świecie z niesamowitych występów
Zmarł w zapomnieniu. Był charakterystycznym aktorem PRL. Hazard zrujnował mu życie
Zmarł w zapomnieniu. Był charakterystycznym aktorem PRL. Hazard zrujnował mu życie
Vito Bambino: "W 49 proc. czuję się Niemcem". Wyjaśnił, skąd ta proporcja
Vito Bambino: "W 49 proc. czuję się Niemcem". Wyjaśnił, skąd ta proporcja
"Koło fortuny" bez nowych odcinków. Sezon coraz krótszy
"Koło fortuny" bez nowych odcinków. Sezon coraz krótszy
Mąż Moniki Jarosińskiej pracuje jako DJ. Tak razem wyglądają
Mąż Moniki Jarosińskiej pracuje jako DJ. Tak razem wyglądają
Fani nazywają go "Bogiem". W Krakowie wystąpi legenda
Fani nazywają go "Bogiem". W Krakowie wystąpi legenda
Zasypia o 2, wstaje o 6. Łukasz z "Rolnik szuka żony" pracuje na 2 etaty
Zasypia o 2, wstaje o 6. Łukasz z "Rolnik szuka żony" pracuje na 2 etaty
Nie żyje radiowiec Marek Lipiński. Był mężem Marii Szabłowskiej
Nie żyje radiowiec Marek Lipiński. Był mężem Marii Szabłowskiej
Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" pokazał nowe mieszkanie. Nie miał łatwo
Jaruś z "Chłopaków do wzięcia" pokazał nowe mieszkanie. Nie miał łatwo
Całował się z Emilią, wybrał Ewę. Henryk z "Sanatorium" reaguje na krytykę
Całował się z Emilią, wybrał Ewę. Henryk z "Sanatorium" reaguje na krytykę
Prezenterka TVP o zdjęciu z założycielem PO. "To fotomontaż"
Prezenterka TVP o zdjęciu z założycielem PO. "To fotomontaż"
Gra pielęgniarkę w serialu TVP. Tak świętowała 40. urodziny
Gra pielęgniarkę w serialu TVP. Tak świętowała 40. urodziny