Żona Jackowskiego blokuje sztukę o Korze w TVP i oskarża. "Moralne dno"
Spektakl "Kora. Boska" nie zostanie zarejestrowany w TVP dla Teatru Telewizji. Realizację projektu zablokowała żona Marka Jackowskiego, zmarłego kompozytora z zespołu Maanam. Ewa Jackowska w Plejadzie oskarżyła twórców o bezprawne wykorzystywanie utworów, do których odziedziczyła prawa. Głos zabrali Piotr Sieklucki i rzeczniczka ZAiKS, Anna Klimczak.
Ewa Jackowska jest spadkobierczynią praw do twórczości Marka Jackowskiego z grupy Maanam. Skomponował muzykę do wielu hitów tej formacji, np. "Cykady na Cykladach". Utwór, podobnie jak kilka innych, jest od 2021 roku wykorzystywany w spektaklu "Kora. Boska" wystawianym w Teatrze Nowym Proxima w Krakowie.
Sztuka zdobyła popularność, dlatego na początku 2026 roku podjęto decyzję o zarejestrowaniu jej w Teatrze Telewizji i wyemitowaniu w TVP. Mimo zaawansowanych prac projekt nie zostanie dokończony. Zgody nie wydała Ewa Jackowska. Podała powód.
Kategorycznie odmówiłam zgody na realizację telewizyjną spektaklu "Kora. Boska". [...] To widowisko wystawiane jest bez mojej wiedzy i zgody. Z kilkunastu utworów mojego męża wykorzystywanych na scenie aż sześć od samego początku jest po prostu piratowanych. Teatr nigdy nie zgłosił ich do ZAiKS-u i przez lata nie odprowadzał z tego tytułu należnych spadkobiercom tantiem — oznajmiła w Plejadzie.
Żona Marka Jackowskiego dodała, że kontaktowała się w tej sprawie z dyrektorem teatru Piotrem Siekluckim, jednak nie udało im się dojść do porozumienia. Wobec niego wystosowała pretensje również z powodu braku nazwiska jej zmarłego męża na plakacie promującym spektakl.
Wykonywanie jego utworów i przemilczanie faktu, że był ich współtwórcą, to cios poniżej pasa. [...] Pytany o brak nazwiska Marka na plakatach stwierdził, że plakat to "dzieło sztuki robione przez artystę i nie będzie go psuć". [...] To tłumaczenie jest równie absurdalne, co skandaliczne. [...] Budowanie własnej popularności, pozycji i rzekomej "sztuki" na bezwzględnym pasożytowaniu na pracy innego twórcy — przy jednoczesnym, celowym anonimizowaniu go — to po prostu moralne dno — oceniła.
Do słów Ewy Jackowskiej odniósł się dyrektor Teatru Nowego Proxima w Krakowie. Piotr Sieklucki poinformował, że prowadzona przez niego placówka dopuściła się przeoczeń, za które poniosła konsekwencje.
Nie jest prawdą to, co mówi pani Ewa Jackowska. Teatr nie "piratował" utworów Marka Jackowskiego. Sprawę z ZAiKS-em mamy uregulowaną. [...] Zawsze skrupulatnie podchodzimy do spraw praw autorskich, tym razem jednak nieświadomi błędu eksploatowaliśmy spektakl, za co przeprosiłem panią Jackowską, która notabene chwali się, że udało jej się zablokować emisję w TVP naszego legendarnego spektaklu — oświadczył w Plejadzie.
Rzeczniczka ZAiKS o należnościach dla Jackowskiej
Zwrócił uwagę, że należności wobec Ewy Jackowskiej za poprzednie lata są cyklicznie zwracane na podstawie nowej umowy z ZAiKS. Stwierdził, że kwoty były wysokie i nadwyrężyły finanse teatru. Głos w tej sprawie zabrała rzeczniczka ZAiKS, Anna Klimczak.
Teatr Nowy Proxima w Krakowie [...] zawarł z ZAiKS-em umowę licencyjną na utwory wykorzystywane w spektaklu "Kora. Boska". Wynagrodzenie od Teatru było przez ZAiKS na bieżąco pobierane, dzielone i wypłacane wszystkim uprawnionym z tytułu autorskich praw majątkowych (w tym pani Ewie Jackowskiej) zgodnie z przypadającymi im udziałami — podsumowała.