Mikulski o przekleństwie roli Klossa. Chciał zagrać "szmatę"

Stanisław Mikulski, zanim na trwałe związał się z postacią agenta J-23 w serialu "Stawka większa niż życie", miał już rozpoznawalne role filmowe. Widzowie znali go m.in. z produkcji "Kanał", "Ewa chce spać" i "Zamach", ale dopiero kreacja Hansa Klossa przyniosła mu popularność, z którą później długo był utożsamiany.

Stanisław Mikulski jako Hans Kloss w "Stawce większej niż życie"Stanisław Mikulski jako Hans Kloss w "Stawce większej niż życie"
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Maciej Gąsiorowski
  • To cykl "Niezapomniane historie", w którym przybliżamy losy znanych polskich aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy czy też sportowców i polityków.
  • W szóstym odcinku prezentujemy losy Stanisława Mikulskiego. W artykule przeczytasz m.in., co aktor sądził o roli Hansa Klossa i jak przeżył śmierć swoich małych dzieci.
  • Nowe odcinki cyklu w każdy piątek o godz. 8:00 na rozrywka.o2.pl.

Sukces "Stawki większej niż życie" sprawił, że kolejne wcielenia aktora bywały odbierane przez pryzmat tej jednej postaci. Mimo to Mikulski konsekwentnie pracował w kinie i telewizji, a jego filmografia obejmowała także role skierowane do młodszej publiczności.

Od Klossa do Pana Samochodzika i epizodu w "Misiu"

W latach 70. aktor stał się dla młodzieży Panem Samochodzikiem w ekranizacji powieści Zbigniewa Nienackiego. Później pojawił się też w produkcji "Dziewczyna i chłopak". W filmie "Miś" zagrał zapamiętany epizod: porucznika MO Lecha Rysia znanego jako "Wujek Dobra Rada". Po latach Mikulski wracał również do telewizji w serialach, występując m.in. w "Kryminalnych" i "Złotopolskich".

Klątwa Hansa Klossa

Stanisław Mikulski bardzo chciał zagrać czarny charakter. Niestety nie było mu to dane po sukcesie "Stawki większej niż życie".

Chodziłem po reżyserach, żebrałem i nic. No, prawie nic. Dali mi zagrać Pana Samochodzika, czyli kolejną pozytywną postać typu Wujek Dobra Rada. Nie o taką rolę mi chodziło. Zagrać szmatę. Słabego faceta, który się ześwinił. Pijaka, złodzieja, cwaniaczka. Albo agenta obcego wywiadu, którego na końcu łapią. Marzyłem o takich postaciach, ale gdzie tam. Wciąż tłumaczono mi, że urodziłem się Klossem i że widzowie niechętnie by mnie widzieli w innych wcieleniach i tak całe lata. Jest jeszcze jedna rzecz: niech pan spojrzy na moją gębę, od Klossa przez 40 lat niewiele się zmieniła - mówił aktor w "Dużym Formacie" w 2008 r.

"Koło fortuny" i ostatni powrót do Hansa Klossa

W latach 1995-1998 Mikulski był gospodarzem teleturnieju "Koło fortuny". Dla części widzów była to ważna zmiana wizerunkowa, bo aktor zaczął być kojarzony nie tylko z rolami fabularnymi, ale też z formatem rozrywkowym. Na ekranie pojawił się ostatni raz dwa lata przed śmiercią, w kontynuacji swojego największego hitu: filmie "Hans Kloss. Stawka większej niż śmierć" (2012). Było to symboliczne domknięcie wątku, który w oczach publiczności przez dekady pozostawał dla niego najważniejszym punktem odniesienia.

Trzy małżeństwa i rodzinny dramat

Aktor był trzykrotnie żonaty. Z pierwszą, Wandą, młodszą od niego o sześć lat, był w związku małżeńskim w latach 1954-1966. Doczekali się syna Piotra. W artystyczne ślady dziadka poszedł jego wnuk Jakub Mikulski, który był perkusistą grupy Roan.

Rozwód z Wandą otrzymaliśmy bez orzeczenia o winie - mówił po latach Mikulski. - Nie wiem, może to moja wina, może Wandy. Nie chcę w to wnikać. Tak się układają losy.

Drugą żoną Mikulskiego została kostiumolog Jadwiga Rutkiewicz-Mikulska, którą poznał na planie "Stawki większej niż życie". Wcześniej była po rozwodzie z reżyserem Janem Rutowiczem i miała córkę Magdalenę Rutkiewicz-Luterek, również pracującą jako kostiumolog. Drugi ślub Mikulski wziął w 1970 r. Małżeństwo doświadczyło tragedii: urodzili im się dwaj synowie Bartek (zm. 30.03.1972) i Grześ (zm. 27.11.1973), którzy zmarli wkrótce po porodzie. Obaj żyli po jednym dniu. Wiedza o tej stracie przez lata pozostawała w wąskim gronie.

Śmierć Jadwigi i nowy etap życia

O tym, że stracił dzieci, Mikulski napisał w autobiografii "Niechętnie o sobie".

Jestem im wdzięczny za to, że zachowali dyskrecję; piszę o tym, aby odciążyć ich i moją pamięć. Moja żona Jadwiga zaczęła chorować w połowie lat siedemdziesiątych. Nie mogła urodzić zdrowych dzieci. (...) O samej chorobie dowiedzieliśmy się później, łącząc ją z wydarzeniami z porodówki. Nazywała się ziarnica. Jest rzadka, częściej dopada mężczyzn, a obecnie - uleczalna. Wtedy jednak mówiono, że to kwestia trzech lat i koniec - napisał Mikulski.

Jadwiga Rutkiewicz-Mikulska zmarła w 1985 r. w wieku 47 lat. Pochowano ją na Powązkach Wojskowych obok synów. W 2016 r. w tym grobie spoczął także jej były mąż Jan Rutkiewicz. Według przekazów Mikulski spędzał na cmentarzu dużo czasu. Dom, który miał być prezentem dla Jadwigi, sprzedał, bo przywoływał wspomnienia związane z tragedią.

W 1988 r. podczas wyjazdu do Moskwy poznał muzykolożkę Małgorzatę Błoch-Wiśniewską. Trzecia żona aktora była od niego młodsza o 23 lata i samodzielnie wychowywała córkę Kasię. Pasierbica Mikulskiego ukończyła Wydział Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Pogrzeb na Powązkach i grób generała

Stanisław Mikulski zmarł 27 listopada 2014 r. w wieku 85 lat w wyniku choroby nowotworowej. Ostatnie pożegnanie miało charakter świecki. Ceremonię prowadził mistrz ceremonii, a wojsko wystawiło wartę honorową. Na Powązkach Wojskowych w Warszawie aktora żegnały tłumy, a na cmentarzu pojawili się m.in. Teresa Lipowska, Ewa Wiśniewska i Emil Karewicz. Urnę z prochami złożono cztery kwatery od mogiły jego drugiej żony.

Grób Stanisława Mikulskiego
Grób Stanisława Mikulskiego © Wikipedia

Grób Mikulskiego ma nietypową formę: składa się z trzech płyt, a obok imienia i nazwiska oraz dat urodzenia i śmierci umieszczono połowę maski teatralnej i motyw przerwanej taśmy filmowej.

Grób gen. Artura Jastrzębskiego
Grób gen. Artura Jastrzębskiego © Wikipedia

Na tej samej nekropolii, dziewięć mogił wcześniej, pochowano Artura Alberta Rittera-Jastrzębskiego (1906-1981), generała brygady uważanego za pierwowzór Hansa Klossa. Podobnie jak Mikulski jeździł po szkołach i opowiadał o losach J-23. Historycy Paweł Wieczorkiewicz i Piotr Gontarczyk wskazywali na zbieżności między jego wojennymi losami a historią serialowego bohatera.

W kolejnym odcinku cyklu "Niezapomniane historie" przedstawimy losy Franciszka Pieczki. Czy on też czuł się zaszufladkowany rolą Gustlika Jelenia w "Czterech pancernych i psie"? Przeczytacie o tym już 5 czerwca o godz. 8:00.

Wybrane dla Ciebie