Musicie to zobaczyć przed kolejnym grillem. Ten kabaret to hit
Czy można zjeść za dużo karkówki? Bohater tego kabaretowego skeczu udowadnia, że przynajmniej warto spróbować.
Historia zaczyna się niewinnie. Mężczyzna zostaje zaproszony przez sąsiadów na grilla. Korzysta z okazji z pełnym zaangażowaniem, zajada się karkówką, dokładkami i kolejnymi porcjami, nie przejmując się niczym poza własnym apetytem.
Kiedy impreza dobiega końca, wygląda bardziej jak mobilny magazyn mięsa niż gość wracający do domu. Prawdziwa komedia zaczyna się jednak dopiero później. Gospodarze, obserwując jego wyczyny, nie mogą powstrzymać śmiechu. Są przekonani, że sprytnie pozbyli się mięsa, które od dawna budziło ich wątpliwości.
W ich oczach wieczór zakończył się sukcesem: lodówka pusta, problem rozwiązany. Ale jak to zwykle bywa w dobrym kabarecie, nic nie idzie zgodnie z planem. Gdy wydaje się, że puenta jest już oczywista, następuje nieoczekiwany zwrot akcji, który całkowicie wywraca historię do góry nogami i sprawia, że śmieją się już wszyscy, także ci, którzy jeszcze chwilę wcześniej byli pewni, że wiedzą, jak skończy się ta opowieść.
"Grill" to skecz oparty na świetnie napisanych dialogach, znajomych sąsiedzkich relacjach i humorze, który trafia do każdego, kto choć raz uczestniczył w grillu, gdzie jedzenia było zdecydowanie więcej niż zdrowego rozsądku.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.