Nie chce przyjechać do Polski. Babcia Lizi z "Królowej przetrwania" ma powód
Elizabeth "Lizi" Anorue urodziła się w rodzinie ukraińsko-nigeryjskiej. Ze względu na wojnę przeprowadziła się do Polski. Widzowie znają ją z programu "Królowa przetrwania". Influencerka w rozmowie z TTV ujawniła, że mimo zagrożenia nie może namówić babci, by opuściła Ukrainę. Dlaczego?
Lizi brała udział w 2. sezonie "Królowej przetrwania", a przed kamerami wdała się w kłótnię i bójkę z Marianną Schreiber. Niebawem wystąpi również w "99 - Gra o wszystko". Za kulisami opowiedziała o sytuacji rodzinnej.
Influencerka od kilku lat mieszka w Polsce i jak przyznała — czuje się tu bezpiecznie. Uważa, że "tu jest jej drugi dom". Na Ukrainie została duża część jej rodziny, którą w miarę możliwości wspiera finansowo. Wśród nich jest babcia, która mimo wielokrotnych zaproszeń i zagrożenia na miejscu wciąż nie chce wyjeżdżać.
Z babcią jest tak, że jak na coś pracujesz całe swoje życie, to później, jak już jesteś taką osobą starszą, to ciężko to wszystko zostawić i zaczynać od nowa, więc ona raczej się nie wybiera. Ale zapraszam ją do Polski, chciałabym ją zabrać do Gdańska, nad morze, zjeść polskie rybki — tłumaczyła w TTV.
Lizi mieszka w Polsce, ale wraca na Ukrainę. Obawia się jednego
Dodała, że sama decyduje się na wyjazdy do ojczyzny, choć nie jest to dla niej łatwe. Nie wyobraża sobie jednak, by tego nie robić, bo więź z rodziną jest silna. Gdy ich odwiedza, wspólnie spędzają miło czas, ale prześladuje ją jedna ponura myśl.
Przyjeżdżam, co roku przyjeżdżam, bardzo lubię. Zawsze jak przyjeżdżam do domu, to czuję się jak na wakacjach, all inclusive, nie patrząc na to, że są syreny wokół, że wojna się toczy, to wciąż w domu czuję się fajnie. [...] Zawsze mam taką myśl, że muszę tam pojechać, bo nie wiem, co może się wydarzyć, nie wiem, czy będzie możliwość kiedyś znowu tam pojechać i zobaczyć moją mamę, czy babcię — wyznała.
Elizabeth Anorue z 2. sezonu "Królowej przetrwania" aktualnie widzi swoją przyszłość w Polsce, jednak bierze pod uwagę, że okoliczności mogą się zmienić. Nie wie, czy po ewentualnym zakończeniu wojny wróci do ojczyzny, czy przeniesie się do innego kraju w Europie.