To był ostatni wywiad Joanny Kołaczkowskiej. Mówiła o miłości i relacjach

17 lipca 2026 r. przypada pierwsza rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Uwielbiana artystka kabaretowa odeszła w wieku 59 lat po walce z nowotworem. Kilka miesięcy wcześniej udzieliła ostatniego wywiadu w życiu. W szczerej rozmowie z Marzeną Rogalską opowiadała o miłości, relacjach i własnych życiowych doświadczeniach.

Joanna KołaczkowskaJoanna Kołaczkowska
Źródło zdjęć: © AKPA
Karol Osiński

Joanna Kołaczkowska zmarła w nocy z 16 na 17 lipca 2025 r. Kilka miesięcy wcześniej wycofała się z życia zawodowego po tym, jak Kabaret Hrabi poinformował o jej chorobie nowotworowej. Mimo leczenia nie udało się jej pokonać choroby.

W opublikowanym po śmierci oświadczeniu członkowie Kabaretu Hrabi napisali:

Z ogromnym bólem i smutkiem zawiadamiamy, że odeszła Joanna Kołaczkowska... Nasza Asia. Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił. Asia odeszła spokojnie, bez bólu. W otoczeniu najbliższych i przyjaciół – wśród tych, których kochała i którzy kochali Ją bezgranicznie.

Ostatni wywiad Joanny Kołaczkowskiej

Ostatniego wywiadu Joanna Kołaczkowska udzieliła w marcu 2025 r. Marzenie Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje. Wówczas nikt nie przypuszczał, że będzie to jej ostatnia publiczna rozmowa. Artystka otwarcie mówiła o życiu po dwóch nieudanych małżeństwach, relacjach i swoim spojrzeniu na miłość.

- Ojej, ja mam co chwilę nowe przemyślenia. Moje ostatnie przemyślenie, że praktycznie nie wiadomo, czy ta miłość istnieje, albo jeżeli istnieje, to co to jest. Czym to jest? Też bardzo często ludzie, najczęściej, rozstają się pomimo tego, że się kochają. Rozstają się i to mnie dziwi - mówiła.

Joanna Kołaczkowska przyznała również, że z perspektywy czasu inaczej patrzy na własne doświadczenia uczuciowe.

To mnie tak jakoś szokuje. Nie wiadomo, jakie ona [miłość] ma znaczenie i czy nie przeceniamy czasem jej znaczenia i czy w ogóle rozpoznajemy? Ile razy wydawało mi się, że to jest miłość we mnie, a to było tylko zauroczenie, fascynacja, podziw - dodała.
Wybrane dla Ciebie