Andrzeja Kmicica w "Potopie" zagrał ponad pół wieku temu, w Karola Borowieckiego w "Ziemi obiecanej" wcielał się 52 lata temu, a od premiery filmu "Salt", w którym zagrał u boku Angeliny Jolie, minęło 26 lat.
Dla 81-letniego aktora czas jest łaskawy. Uważa, że to dzięki temu, że nie przeszedł na emeryturę i nie zrezygnował z ciągłych aktorskich wyzwań. Oprócz nich nie stroni od aktywności fizycznych. To daje mu siłę i witalność, której brakuje wielu jego rówieśnikom.
Nie mogę powiedzieć, że jestem teraz mniej radosny, niż byłem w różnych okresach mojego życia — w dzieciństwie czy młodości. Chciałbym, żeby to trwało w dobrej świadomości i zdrowiu fizycznym, czemu bardzo pomagam, bo nawyki wyczynowego sportowca są ze mną od bardzo dawna i bez nich żyć nie mogę. Bardzo ważna jest aktywność umysłowa i fizyczna. [...] od prawie 60 lat, kiedy mam czas, siodłam konia. Trzeba tak sobie ułożyć życie, żeby sytuacje nas zmuszały do aktywności — opowiadał w "Co Za Tydzień".
Daniel Olbrychski dodał, że ta intensywna codzienność go "trzyma". Stara się, by tuż po przebudzeniu ćwiczyć. Najczęściej wykonuje brzuszki. Przyznał, że zdarza mu się zrobić nawet około stu. Nie bez znaczenia są też geny.
Siostra mojej matki zmarła, mając 111 lat. [...] Miała fantastyczny stosunek do świata, do ludzi i do życia — wspominał.
Ciotka Olbrychskiego dożyła 111 lat. Brat chorował
Krewna, o której wspomniał, to Irena Śmiałkowska. Ciotka artysty jest pochowana na Powązkach Wojskowych w Warszawie w grobie jego brata Krzysztofa — fizyka jądrowego, który — jak podawało "Życie na gorąco" — chorował na schizofrenię.
Z kolei wspomniana ciotka Daniela Olbrychskiego pod koniec życia była drugą najstarszą kobietą w Polsce i najstarszą w województwie mazowieckim. Pracowała jako kierownik biblioteki. Czego życzycie aktorowi z okazji 81. urodzin?