Kontrowersje wokół księcia Andrzeja wiążą się z oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne wystosowanymi przez Virginię Giuffre, które miały mieć miejsce, gdy była 17-latką. Kobieta odebrała sobie życie w kwietniu tego roku, mając 41 lat.
Trzy lata wcześniej sprawa cywilna została zakończona ugodą finansową, jednak syn Elżbiety II nie przyznał się do winy. Wokół niego krążą także spekulacje o bliskiej znajomości z oskarżonym o handel ludźmi Jeffreyem Epsteinem. Arystokrata w porozumieniu z królem Karolem zrzekł się królewskich tytułów.
Podtrzymuję swoją decyzję sprzed pięciu lat o wycofaniu się z życia publicznego. Za zgodą Jego Królewskiej Mości uważamy, że muszę teraz pójść o krok dalej. Dlatego nie będę już używać mojego tytułu ani nadanych mi zaszczytów. Jak już wcześniej powiedziałem, stanowczo zaprzeczam oskarżeniom pod moim adresem — napisał w oświadczeniu dla mediów.
Dlaczego nie pojawił się w 20-leciu DDTVN? Robert Stockinger zabiera głos.
Taka pokuta może być wystarczająca w oczach obecnego króla, jednak nie dla księcia Williama. "The Sunday Times" donosi, że następca tronu ma precyzyjny plan dotyczący skompromitowanego wuja i zamierza jeszcze skutecznie odsunąć go od rodziny.
Chce całkowicie zakazać mu uczestnictwa na koronacji, w uroczystościach państwowych i rodzinnych, włącznie z tymi, które będą odbywać się w Pałacu Buckingham. To samo ma zastosować wobec Sary Ferguson, z którą książę się rozwiódł.
Plan Williama wobec rodziny księcia Andrzeja. Co z jego córkami?
Mimo rozłąki kobieta czynnie uczestniczyła w życiu Royalsów i utrzymała tytuł księżnej Yorku. Koronowany William zamierza odebrać jej oba te przywileje. Jedynie córki byłych małżonków — Beatrycze i Eugenia — mają nie odczuć, że nie są mile widziane w rodzinnym gronie.
William nie zamierza udawać, że nic się nie stało. Dla niego monarchia musi być symbolem odpowiedzialności i uczciwości. Chce oczyścić jej wizerunek. Dla Andrzeja nie ma już powrotu — czytamy w "The Sunday Times".